moje pierwsze wrażenie jest takie ... Tusk obniżył składkę zdrowotną w ramach rozdawania ludowi marchewki przed wyborami prezydeckimi ... ale tutaj na większą uwagę zasługuje wypowiedź ministra finansów Andrzeja Domańskiego, który stwierdził, że całość kosztów związanych z tym rozwiązaniem zostanie pokryta przez budżet państwa, NFZ nie poniesie żadnych konsekwencji wprowadzanego rozwiązania ... więc jeśli straty NFZ wynikające z obniżonej składki zdrowotnej mają być pokryte z budżetu państwa, tzn. że będą musieli podnieść podatki w innych obszarach, albo straty NFZ wynikające z obniżonej składki zdrowotnej zostaną pokryte poprzez inflację przy współudziale Narodowego Parabanku Polskiego ... ale tutaj nikt nie śmie nawet zaproponować zmiany systemowej ... a zmiana systemowa byłaby taka, że likwidujemy składkę zdrowotną, likwidujemy NFZ, likwidujemy ministerstwo zdrowia, i ten kto ma pieniądze aby zapłacić lekarzowi to będzie leczony, a biedak bez pieniędzy nie będzie leczony ... i jeśli na lekarza będzie stać np. tylko 20% społeczeństwa, to wtedy lekarze będą pracować 4-5 godzin dziennie, a nie jak teraz 20 godzin dziennie ...